26.05.2010 - zapraszamy na wywiad na żywo z uczestnikami wyprawy.
Wtedy też zaprezentowany będzie sygnał, który wkrótce będzie się pojawiał przed relacjami z podróży.
Radio Bielsko. 106,7 FM godzina 8.45
- Marcin
piątek, 14 maja 2010
wtorek, 11 maja 2010
2010-05-11 - 39 dni do wyjazdu
Zapraszamy na Mszę za naszą wyprawę...
6 czerwca o godzinie 10.30 odbędzie się Msza Święta za pomyślność naszej wyprawy, zamówiona przez moich Rodziców.
Msza będzie w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej.
Jeżeli dacie radę, przyjedźcie na motocyklach!
Serdecznie zapraszamy!
- Seweryn
6 czerwca o godzinie 10.30 odbędzie się Msza Święta za pomyślność naszej wyprawy, zamówiona przez moich Rodziców.
Msza będzie w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej.
Jeżeli dacie radę, przyjedźcie na motocyklach!
Serdecznie zapraszamy!
- Seweryn
wtorek, 4 maja 2010
2010-05-04 - 46 dni do wyjazdu
Po weekendowych testach...
Za nami 3 dni testów przed wyjazdem do którego zostało już tylko 46 dni.
Majówkę spędziliśmy w drodze.
Wyjechaliśmy z Bielska-Białej 6:40 w sobotę 1-go maja, w asyście grzmotów i błyskawic.
Gdy do tego dołączył się jeszcze deszcz, uznaliśmy, że mamy przykład typowej pory deszczowej.
W deszczu dotarliśmy do Wrocławia, gdzie u mojej mamy suszyliśmy się nad kuchenką gazową przywróciliśmy przyjemną suchość naszym motorowym ciuchom.
Sałatka jarzynowa, jajecznica i ciasto spowodowały, że nasz postój w moim rodzinnym mieście troszkę się przedłużył. :)
Od Wrocławia już nie padało.
Przez Trzebnicę i Rawicz dotarliśmy do Leszna.
Potem kolejno Śmigiel, Stęszew,Buk, Ostroróg, Obrzycko, Czarnków, Wałcz i w końcu nasz cel na ten dzień czyli Czaplinek na pojezierzu Drawskim.
Zatrzymaliśmy się u Zbyszka w Siemczynie.
To tam spędziliśmy 2 dni na testach sprzętu biwakowego oraz wytrzymałości lodówki naszego gospodarza.
Na koncie mamy deszczową noc w namiotach, garnek bigosu, 2 ogniska z kiełbaskami, 0,5 butelki whiskey, piwo wylane do kufra, szarlotkę upieczoną przez gospodarza, której smak wspominać będziemy latami.
Drugiego dnia (niedziela) wybraliśmy się nad morze.
Trasa: Czaplinek -> Połczyn Zdrój (tzw droga 100 zakrętów - boska jazda przez lasy ze świetnymi winklami) -> Kołobrzeg -> Dźwirzyno -> Mrzeżyno -> Rewal -> Pobierowo -> Dziwnów -> Międzyzdroje -> Świnoujście.
Tu obowiązkowo pływanie darmowym promem.
A potem przez Wolin -> Płoty -> Łobez -> Drawsko Pomorskie -> Złocieniec wróciliśmy do Siemczyna.
Zajechaliśmy też do Bornego Sulinowa.
Pogoda tego dnia dopisała, a pełnię szczęścia przyniósł wspomniany już bigos i ognisko.
Wracaliśmy do Bielska przez Leszno i Wrocław. Przez większą część trasy lało, można więc uznać, że pora deszczowa nas już niczym nie zaskoczy.
Podsumowanie:
- daliśmy radę
- damy radę
- musimy się szybciej pakować
- przejechaliśmy prawie 1700 km w 3 dni
Podziękowania:
- mama za jajecznicę, ciasto i kuchenkę gazową
- Zbyszek za gościnę i pyszne jedzenie









- Marcin
Za nami 3 dni testów przed wyjazdem do którego zostało już tylko 46 dni.
Majówkę spędziliśmy w drodze.
Wyjechaliśmy z Bielska-Białej 6:40 w sobotę 1-go maja, w asyście grzmotów i błyskawic.
Gdy do tego dołączył się jeszcze deszcz, uznaliśmy, że mamy przykład typowej pory deszczowej.
W deszczu dotarliśmy do Wrocławia, gdzie u mojej mamy suszyliśmy się nad kuchenką gazową przywróciliśmy przyjemną suchość naszym motorowym ciuchom.
Sałatka jarzynowa, jajecznica i ciasto spowodowały, że nasz postój w moim rodzinnym mieście troszkę się przedłużył. :)
Od Wrocławia już nie padało.
Przez Trzebnicę i Rawicz dotarliśmy do Leszna.
Potem kolejno Śmigiel, Stęszew,Buk, Ostroróg, Obrzycko, Czarnków, Wałcz i w końcu nasz cel na ten dzień czyli Czaplinek na pojezierzu Drawskim.
Zatrzymaliśmy się u Zbyszka w Siemczynie.
To tam spędziliśmy 2 dni na testach sprzętu biwakowego oraz wytrzymałości lodówki naszego gospodarza.
Na koncie mamy deszczową noc w namiotach, garnek bigosu, 2 ogniska z kiełbaskami, 0,5 butelki whiskey, piwo wylane do kufra, szarlotkę upieczoną przez gospodarza, której smak wspominać będziemy latami.
Drugiego dnia (niedziela) wybraliśmy się nad morze.
Trasa: Czaplinek -> Połczyn Zdrój (tzw droga 100 zakrętów - boska jazda przez lasy ze świetnymi winklami) -> Kołobrzeg -> Dźwirzyno -> Mrzeżyno -> Rewal -> Pobierowo -> Dziwnów -> Międzyzdroje -> Świnoujście.
Tu obowiązkowo pływanie darmowym promem.
A potem przez Wolin -> Płoty -> Łobez -> Drawsko Pomorskie -> Złocieniec wróciliśmy do Siemczyna.
Zajechaliśmy też do Bornego Sulinowa.
Pogoda tego dnia dopisała, a pełnię szczęścia przyniósł wspomniany już bigos i ognisko.
Wracaliśmy do Bielska przez Leszno i Wrocław. Przez większą część trasy lało, można więc uznać, że pora deszczowa nas już niczym nie zaskoczy.
Podsumowanie:
- daliśmy radę
- damy radę
- musimy się szybciej pakować
- przejechaliśmy prawie 1700 km w 3 dni
Podziękowania:
- mama za jajecznicę, ciasto i kuchenkę gazową
- Zbyszek za gościnę i pyszne jedzenie
- Marcin
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
2010-04-26 - 54 dni do wyjazdu
W najnowszych "Wiadomościach Motocyklowych" (wydanie z 23.04) do przeczytania artykuł Afryka Dzika mojego skromnego autorstwa.
Gazetka do nabycia w empikach za całe 2,40 z Vat.
A za nami intensywny tydzień.
Ja niemal przez 7 dni chodziłem nieprzytomny po szczepionce na żółtą febrę.
Jak wszem wiadomo złego licho nie bierze i Seweryn czuje się dobrze.
- Marcin
Gazetka do nabycia w empikach za całe 2,40 z Vat.
A za nami intensywny tydzień.
Ja niemal przez 7 dni chodziłem nieprzytomny po szczepionce na żółtą febrę.
Jak wszem wiadomo złego licho nie bierze i Seweryn czuje się dobrze.
- Marcin
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
2010-04-19 - 61 dni do wyjazdu
To był udany motorowy weekend.
W sobotę krótki wyskok do Krakowa, na nowo założonych oponach i przy porannej temperaturze około 2-3 stopni, jazda przypominała popisy kiepskiej baletnicy, czy może łyżwiarki figurowej.
Niedziela to już wspólny z Sewerynem i Motoekipą wyjazd do Częstochowy.
troszkę się wyłamaliśmy i zostawiliśmy ekipę w Częstochowie, a sami wraz z Traperem (Sławkiem) i Agnieszką pojechaliśmy za Radomsko nad Pilicę.
Poćwiczyliśmy jazdę w terenie... trawa, a przede wszystkim piasek, dały nam ostro popalić.
Ja jak zwykle stanąłem na wysokości zadania :))))
Leżałem dwa razy i dziś, kiedy pisze te kilka słów dla potomnych, mocno to czuję w kościach.
Na szczęście wywrotki bez strat w ludziach i sprzęcie (znów mi się upiekło), a ja mam nadzieję, że przed wyjazdem do Afryki uda mi się wyczerpać limit "gleb"!
- Marcin
W sobotę krótki wyskok do Krakowa, na nowo założonych oponach i przy porannej temperaturze około 2-3 stopni, jazda przypominała popisy kiepskiej baletnicy, czy może łyżwiarki figurowej.
Niedziela to już wspólny z Sewerynem i Motoekipą wyjazd do Częstochowy.
troszkę się wyłamaliśmy i zostawiliśmy ekipę w Częstochowie, a sami wraz z Traperem (Sławkiem) i Agnieszką pojechaliśmy za Radomsko nad Pilicę.
Poćwiczyliśmy jazdę w terenie... trawa, a przede wszystkim piasek, dały nam ostro popalić.
Ja jak zwykle stanąłem na wysokości zadania :))))
Leżałem dwa razy i dziś, kiedy pisze te kilka słów dla potomnych, mocno to czuję w kościach.
Na szczęście wywrotki bez strat w ludziach i sprzęcie (znów mi się upiekło), a ja mam nadzieję, że przed wyjazdem do Afryki uda mi się wyczerpać limit "gleb"!
- Marcin
czwartek, 15 kwietnia 2010
wtorek, 13 kwietnia 2010
2010-04-13 - 67 dni do wyjazdu
Żółta febra już za nami :)
Ręka boli jak diabli i chyba mam omamy wzrokowe :)))
Chociaż u mnie to prawie normalny stan :).
Wczoraj wykonano ostatnie poprawki w moich kufrach i dobudowano wzmocnienie do kufra centralnego, co mam nadzieję umożliwi mu utrzymanie większego ciężaru.
Przed nami teraz kilka treningowych wyjazdów i jeden większy na Pojezierze Drawskie (ten już z pełnym ekwipunkiem).
- Marcin
Ręka boli jak diabli i chyba mam omamy wzrokowe :)))
Chociaż u mnie to prawie normalny stan :).
Wczoraj wykonano ostatnie poprawki w moich kufrach i dobudowano wzmocnienie do kufra centralnego, co mam nadzieję umożliwi mu utrzymanie większego ciężaru.
Przed nami teraz kilka treningowych wyjazdów i jeden większy na Pojezierze Drawskie (ten już z pełnym ekwipunkiem).
- Marcin
Subskrybuj:
Posty (Atom)







