Wizy do Gambii i Senegalu już załatwione, nadal "niedziurawy" bak do Mietka jest wyczekiwany...
Bagażnik dachowy został zamontowany - miejmy nadzieję że dach i zawieszenie wytrzyma :-P
Marcina stracił swoje wymarzone miejsce do spania w afryce (na dachu), ale zyskali dodatkową przestrzeń ładunkową na lekarstwa i przybory szkolne dla dzieci :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz