Zapis połączenia z uczestnikami wyprawy na antenie Radia Bielsko.
Żródło www.radiobielsko.pl
sobota, 19 czerwca 2010
piątek, 18 czerwca 2010
2010-06-18 - 1 dzień wyprawy
2010-06-18 - 1 dzień wyprawy
Informacja o wyprawie na stronie NaszeMiasto.pl
"Na motorach do Gambii
Trzech młodych bielszczan wyrusza dziś na motocyklach do Gambii w Afryce. Mają do pokonania mają ponad 20 tysięcy kilometrów. Na motocyklach spędzą ponad miesiąc.
Wizy do Gambii wszyscy dostali dopiero we wtorek. Nie było łatwo, bo zmarł akurat polski konsul honorowy, który wydawał te dokumenty. W najbliższych dniach czeka ich jeszcze przeprawa z wizą do Mauretanii, którą można dostać jedynie w mauretańskiej ambasadzie w Maroku.
Uczestnicy projektu "Gambia 2010" cały potrzebny podczas wyprawy sprzęt zabierają ze sobą. Każdy pojazd, razem z kierowcą, ważył będzie około 450 kilogramów.
- Poza rzeczami podręcznymi musimy zabrać trochę części zapasowych - mówi jeden z uczestników wyprawy, dziennikarz radiowy Marcin Haladyn.
- Dużo jeździmy na motocyklach, ale nigdy nie zdarzyła nam się taka długa i trudna trasa. Ci, którzy podróżowali po krajach, które chcemy odwiedzić, gratulują nam pomysłu, inni mówią, że jesteśmy szaleni - dodaje Seweryn Dróżdż.
Biuro Podróży"
Źródło: czestochowa.naszemiasto.pl
Wanda Then
"Na motorach do Gambii
Trzech młodych bielszczan wyrusza dziś na motocyklach do Gambii w Afryce. Mają do pokonania mają ponad 20 tysięcy kilometrów. Na motocyklach spędzą ponad miesiąc.
Wizy do Gambii wszyscy dostali dopiero we wtorek. Nie było łatwo, bo zmarł akurat polski konsul honorowy, który wydawał te dokumenty. W najbliższych dniach czeka ich jeszcze przeprawa z wizą do Mauretanii, którą można dostać jedynie w mauretańskiej ambasadzie w Maroku.
Uczestnicy projektu "Gambia 2010" cały potrzebny podczas wyprawy sprzęt zabierają ze sobą. Każdy pojazd, razem z kierowcą, ważył będzie około 450 kilogramów.
- Poza rzeczami podręcznymi musimy zabrać trochę części zapasowych - mówi jeden z uczestników wyprawy, dziennikarz radiowy Marcin Haladyn.
- Dużo jeździmy na motocyklach, ale nigdy nie zdarzyła nam się taka długa i trudna trasa. Ci, którzy podróżowali po krajach, które chcemy odwiedzić, gratulują nam pomysłu, inni mówią, że jesteśmy szaleni - dodaje Seweryn Dróżdż.
Biuro Podróży"
Źródło: czestochowa.naszemiasto.pl
2010-06-18 - 1 dzień wyprawy
Na stronie Radia Bielsko pojawił się "NEWS" o wyprawie i kilka zdjęć:
"W stronę Afryki!
"Przede wszystkim rozwaga, nie może ponieść nas fantazja. Wtedy dojedziemy do celu"- mówią uczestnicy projektu "GAMBIA 2010". Z Bielska-Białej trójka młodych ludzi w samo południe wyjechała na motocyklach do Afryki.
Do pokonania mają ponad 20 tys. km i mnóstwo przygód. Pierwsza była tuż przed startem. "Taka niespodzianka, zepsuł nam się motor w drodze na start! Wysiadło połączenie regulatora z instalacją elektryczną, ale to chyba dlatego, przyznajemy się, że wczoraj wieczorem jeszcze w nim grzebaliśmy"- śmiał się Seweryn Drożdż.
Uczestników wyprawy żegnała rodzina, znajomi i przyjaciele na motorach. Jednym z uczestników projektu jest nasz redakcyjny kolega- Marcin Haladyn. "Marcin jest twardym facetem, taką decyzję podjął i nie ma zmiłuj się. My możemy tylko trzymać za niego kciuki, modlić się i wysyłać dobre fluidy. Jeśli będzie ciężko, to ma zostawić ambicje i wracać. Najważniejsza jest rodzina"- mówi naszej reporterce teściowa Marcina, Ewa Pytel. Na start przyszła z córką Kasią i opiekunką wnuka. Hubert długo żegnał się z tatą, na starcie machał biało-czerwoną flagą. "Najważniejszy będzie teraz dzień ich powrotu"- Kasia nie potrafiła ukryć wzruszenia. Podobnie, jak rodzice Seweryna. "Pomysł został przemyślany i zaplanowany, ale to jest tylko technika, to są tylko ludzie... są jeszcze warunki atmosferyczne itd. We Francji jest powódź, więc może będą musieli zmienić trochę trasę. A na Czarnym Lądzie pewnie będzie jeszcze więcej niespodzianek"- mówi Andrzej Drożdż. "Ewelina jest optymistycznie nastawiona, na pewno będzie wnosiła bardzo dużo ciepła i humoru. Oczywiście, bardzo się martwimy. Jest strach, ale oni realizują swoje marzenia i to jest najważniejsze"- mówi siostra Eweliny, Klaudia Adamus.
Motocykliści uzbrojeni są w mapy, ale trasę znają na pamięć. Przygotowywali się do tej podróży prawie rok. "Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem do Afryki wjedziemy za 4 dni"- mówi Marcin Haladyn. Trzymamy kciuki i czekamy na relacje z podróży."














Żródło www.radiobielsko.pl
autor: Magda Fritz
"W stronę Afryki!
"Przede wszystkim rozwaga, nie może ponieść nas fantazja. Wtedy dojedziemy do celu"- mówią uczestnicy projektu "GAMBIA 2010". Z Bielska-Białej trójka młodych ludzi w samo południe wyjechała na motocyklach do Afryki.
Do pokonania mają ponad 20 tys. km i mnóstwo przygód. Pierwsza była tuż przed startem. "Taka niespodzianka, zepsuł nam się motor w drodze na start! Wysiadło połączenie regulatora z instalacją elektryczną, ale to chyba dlatego, przyznajemy się, że wczoraj wieczorem jeszcze w nim grzebaliśmy"- śmiał się Seweryn Drożdż.
Uczestników wyprawy żegnała rodzina, znajomi i przyjaciele na motorach. Jednym z uczestników projektu jest nasz redakcyjny kolega- Marcin Haladyn. "Marcin jest twardym facetem, taką decyzję podjął i nie ma zmiłuj się. My możemy tylko trzymać za niego kciuki, modlić się i wysyłać dobre fluidy. Jeśli będzie ciężko, to ma zostawić ambicje i wracać. Najważniejsza jest rodzina"- mówi naszej reporterce teściowa Marcina, Ewa Pytel. Na start przyszła z córką Kasią i opiekunką wnuka. Hubert długo żegnał się z tatą, na starcie machał biało-czerwoną flagą. "Najważniejszy będzie teraz dzień ich powrotu"- Kasia nie potrafiła ukryć wzruszenia. Podobnie, jak rodzice Seweryna. "Pomysł został przemyślany i zaplanowany, ale to jest tylko technika, to są tylko ludzie... są jeszcze warunki atmosferyczne itd. We Francji jest powódź, więc może będą musieli zmienić trochę trasę. A na Czarnym Lądzie pewnie będzie jeszcze więcej niespodzianek"- mówi Andrzej Drożdż. "Ewelina jest optymistycznie nastawiona, na pewno będzie wnosiła bardzo dużo ciepła i humoru. Oczywiście, bardzo się martwimy. Jest strach, ale oni realizują swoje marzenia i to jest najważniejsze"- mówi siostra Eweliny, Klaudia Adamus.
Motocykliści uzbrojeni są w mapy, ale trasę znają na pamięć. Przygotowywali się do tej podróży prawie rok. "Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem do Afryki wjedziemy za 4 dni"- mówi Marcin Haladyn. Trzymamy kciuki i czekamy na relacje z podróży."















Żródło www.radiobielsko.plautor: Magda Fritz
2010-06-18 - 1 dzień wyprawy
Marcin, Seweryn i Ewelina są już w drodze.
Wyjazd odbył się planowo choć nie bez przygód.
Tuż przed wyjazdem naprawy wymagało "połączenie regulatora napięcia z instalacją elektryczną" - dobrze że przed, a nie po kilkuset kilometrach.
Wyjazd odbył się planowo choć nie bez przygód.
Tuż przed wyjazdem naprawy wymagało "połączenie regulatora napięcia z instalacją elektryczną" - dobrze że przed, a nie po kilkuset kilometrach.
2010-06-18 - Dzień Wyjazdu
Wszystko spakowane, motory wyglądają bardzo ciekawie :)
Plan na dziś:
- śniadanie,
- o spotkanie pod www.RetroCustomGarage.com
- chwila dla mediów
No i o 12 ruszamy!
Trzymajcie kciuki!
- Seweryn
Plan na dziś:
- śniadanie,
- o spotkanie pod www.RetroCustomGarage.com
- chwila dla mediów
No i o 12 ruszamy!
Trzymajcie kciuki!
- Seweryn
Subskrybuj:
Posty (Atom)
